Wegańskie pączki z 5 składników

Mąka, cukier, drożdże, mleko roślinne (choć na dobrą sprawę może być to woda) i olej. Do tego ulubione dodatki i mamy pyszny, tani i wegański deser. Nie należy on niestety do najzdrowszych i nie polecam go jeść codziennie, aczkolwiek raz na jakiś czas, zwłaszcza w karnawale każdy może sobie na niego pozwolić 🙂

Na około 20 pączków potrzebujemy:

  • 4 szklanki (250 ml) mąki pszennej, najlepiej typu 450-550 + pół szklanki do podsypania
  • 1 szklanka (tego samego rozmiaru) ciepłego i 1,5 szklanki chłodnego mleka roślinnego
  • pół szklanki drobnego cukru
  • 40-50 g świeżych drożdży
  • 2 łyżki oleju
  • olej do smażenia (ilość zależy od wielkości garnka używanego do smażenia, ja proponuje użyć małego garnka pojemności 1-1,5 l – potrzebujemy wtedy jakieś 700-800 ml oleju)

Wyrabianie ciasta:

Zaczynamy od rozczynu. Rozdrabniamy drożdże w misce o pojemności około 2 razy większej niż szklanka. Wsypujemy łyżeczkę cukru i mąki, zalewamy szklanką ciepłego mleka (ważne by woda nie była zbyt gorąca, najlepiej około 40 stopni C), mieszamy dokładnie. Przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 20 minut. Między czasie w dużej misce mieszamy cukier i mąkę, a gdy rozczyn jest gotowy wlewamy go do suchych składników. Dodajemy także 2 szklanki mleka, mieszamy kilka razy, dodajemy olej, mieszamy jeszcze z 2-3 razy i gotowe 🙂 Przykrywamy miskę i odstawiamy w ciepłe miejsce najlepiej na około 50-60 minut, aczkolwiek moje ciasto już po 30 potroiło swój rozmiar, także po upływie tego czasu przystąpiłam do formowania 🙂

Formowanie, nadziewanie:

Jeśli robimy pączki z nadzieniem mamy do wyboru 2 wyjścia – umieścić je w środku podczas formowania lub po usmażeniu. Ja skorzystałam z pierwszej opcji.

Posypujemy blat kuchenny mąką. Od wyrośniętego ciasta odrywamy kawałki wielkości hmm sporego kiwi lub małego jabłka (nie umiem tego lepiej opisać :D), rozpłaszczamy, na środek wykładamy łyżeczkę dżemu, powideł, budyniu, czy czego sobie życzycie, zamykamy dokładnie, obtaczamy lekko w mące i odkładamy do ponownego wyrośnięcia. Powtarzamy proces do całkowitego wyczerpania ciasta.

DSC_0875W połowie drogi 😉

Smażenie:

Rozgrzewamy olej. Gdy od zrobienia pierwszego pączka minęło już minimum 20 minut sprawdzamy czy olej jest rozgrzany (ja zrobiłam małą kluskę z mąki z blatu i wody, i wrzuciłam ją na olej, by sprawdzić czy się usmaży ;)) wrzucamy pierwszego pączka i smażymy około 1,5 – 2 minuty z każdej strony. Usmażone ciacha wykładamy na ręcznik papierowy, a gdy nieco ostygną posypujemy cukrem pudrem lub polewamy lukrem.

Zjadamy świeże w towarzystwie kawki lub herbatki 🙂 Smacznego!

IMG_20180112_124133_353Po lewej pączek z kremem orzechowo-czekoladowym, posypany cukrem pudrem i mielonymi migdałami, po prawej z powidłami śliwkowymi i cukrem pudrem 😉

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s